Wywiad z farmaceutą. Temat – szczepienia w aptekach

Wywiad z farmaceutą. Temat – szczepienia w aptekach

Wywiad z farmaceutą na temat pomysłu Ministerstwa Zdrowia dotyczącego przeprowadzania wybranych szczepień ochronnych w aptekach.

Tak, wiem, Drogi Odbiorco, że pielęgniarki przeprowadzają innego rodzaju wywiady …ale jestem pielęgniarką nowej generacji- jestem pielęgniarką cyfrową, to mnie usprawiedliwia!
Zachowuje jednak pewien wspólny mianownik- jak każdy wywiad pielęgniarski, podobnie i ten ma na celu rozpoznanie problemu poprzez świadome, planowe i konsekwentne sposoby postępowania.

Informacje w nim zawarte pokazują jak wygląda postawa magistra farmacji w odniesieniu do pomysłu Ministerstwa Zdrowia dotyczącego udziału farmaceutów polskich w procesie immunizacji społeczeństwa.

Zapraszam

  • Dzień dobry, jestem magistrem pielęgniarstwa oraz magistrem zdrowia publicznego w specjalności epidemiologii. Chciałabym przeprowadzić z Panem rozmowę na istotny, ze względu na moje wykształcenie i wykonywany zawód, temat udziału farmaceutów w immunizacji społeczeństwa. Czy wyraża Pan zgodę i zechciałby Pan udzielić mi odpowiedzi na kila pytań?
  • Witam, oczywiście udzielę odpowiedzi na zadane mi pytania.
  • Proszę powiedzieć kilka informacji o sobie? Czym się pan zajmuje?
  • Jestem magistrem farmacji oraz magistrem dietetyki i od pięciu lat pracuję zgodnie z wykształceniem farmaceutycznym w otwartej aptece.
  • Gdzie aktualnie pan pracuje?Czy jest to duże miasto?
  • Tak jak już wspomniałem pracuję w otwartej aptece w prywatnej sieci dziesięciu aptek zlokalizowanych w Poznaniu i okolicznych mniejszych miastach.
  • Jaką szkołę Pan ukończył?
  • Obydwa kierunki studiów ukończyłem w Poznaniu na Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego. Zarówno jeden jak i drugi kierunek studiów ukończyłem w trybie stacjonarnym.
  • Zawód farmaceuty to odpowiedzialny zawód, proszę powiedzieć, czy zdarzyło się w Pana karierze zawodowej uratować komuś życie?
  • Do tej pory nie miałem takiej sytuacji, by komuś udzielać pierwszej pomocy np. poprzez resuscytację. Uratować komuś życie można też ewentualnie poprzez w porę wychwycenie interakcji w zażywanych lekach, a takich sytuacji już mam kilka na swoim koncie. Dodatkowo zdarzyło mi się samemu zadecydować o podaniu leku obniżającego ciśnienie krwi w przypadku, gdy trafił do apteki pacjent z wysokim RR. Takie sytuacje myślę, że są częste w życiu zawodowym każdego farmaceuty.
  • Gratulacje. Zgadzam się, takie wyjątkowe sytuacje podyktowane są potrzebą ratowania zdrowia lub życia pacjenta to ważne uprawnienia jakie nadaje Państwu PWZF. Jest Pan w tym zakresie odpowiednio wykwalifikowanym pracownikiem. Proszę powiedzieć, czy studia odpowiednio przygotowały Pana do udzielania pierwszej pomocy w stanach zagrożenia życia i zdrowia innych niż prawo do wydania bez recepty lekarskiej produktu leczniczego zastrzeżonego do wydawania na receptę?
  • Podczas kształcenia na studiach owszem, był blok zajęciowy z udzielania pierwszej pomocy, jednak już na drugim roku studiów, podczas gdy studia trwają 5,5 roku. W takiej sytuacji wykształcony farmaceuta trafiając do apteki do pracy zupełnie już nie pamięta zasad udzielania pierwszej pomocy. Jest to moim zdaniem, błąd ułożenia programu nauczania na tym kierunku studiów. Taki blok zajęciowy powinien być realizowany na samym końcu studiów, bowiem wówczas farmaceuta pewniej czułby się w swojej pracy.
  • Rozumiem Pana, więc proszę mi powiedzieć czego farmaceuta boi się najbardziej?
  • Myślę, że jak każdy pracownik służby zdrowia najbardziej farmaceuta boi się popełnienia błędu w swej sztuce, czyli np. pomyłki przy wydaniu leku pacjentowi, a przede wszystkim skutków zdrowotnych pacjenta po popełnionym błędzie przez farmaceutę.
  • Ministerstwo Zdrowia chce umożliwić prowadzenie szczepień ochronnych farmaceutom, pomysł ten pojawił się dokumencie „ Polityka Lekowa Państwa 2018-20122”. Co Pan o tym sądzi?
  • Dość sceptycznie podchodzę do tego pomysłu. Nie widzę w polskich aptekach miejsca przystosowanego do możliwości podawania szczepionek. Nie wspomnę już o utylizacji materiału biologicznego. Największy problem to brak zarówno wiedzy teoretycznej jak i umiejętności praktycznej farmaceutów do wykonywania szczepień. Nikt z nas nie kształcił się podczas studiów z tego zakresu. Nie wyobrażam sobie sam decydować o podaniu szczepienia, a jeśli pacjent i tak będzie musiał się wcześniej zgłosić do lekarza na badanie i po receptę, to podanie szczepionki przez farmaceutę i tak nie skróci kolejek do lekarzy. W takiej sytuacji nie widzę sensu wprowadzenia zmian. Poza tym nie ukrywajmy, że narzucenie nam dodatkowego bardzo odpowiedzialnego obowiązku zapewne nie wpłynie na wzrost naszych zarobków.
  • Czy uważa Pan, że posiadane przez Pana kwalifikacje poszerzone o proponowany kurs iniekcji i pomocy przedmedycznej będą wystarczające, by bezpiecznie wykonywać wybrane szczepienia ochronne?
  • Uważam, że żaden kurs nie zastąpi bloku zajęciowego z czasów studiów, a przede wszystkim praktyki odbywanej podczas kształcenia. Myślę, że to nie podlega dyskusji.
  • Jak odniesie się Pan do faktu, że w świetle polskiego prawa tylko lekarz, lekarz dentysta, pielęgniarka i położna mogą naruszać ciągłość tkanek? Czy nie uważa Pan, że wynika to z naszego przygotowania zawodowego, jakie nabywamy w procesie edukacji i pogłębiamy w praktyce zawodowej? I powinno ono pozostać w uprawnieniach wyłącznie tych zawodów medycznych?
  • Oczywiście zgadzam się w pełni. Potwierdzeniem tego są już moje powyższe odpowiedzi i obawy.
  • Gdzie w takim razie bezpieczniej byłoby skorzystać z usługi? Hipotetycznie: gdyby Pan chciał wykonać szczepienia, czy zrealizował by je Pan w gabinecie podstawowej opieki zdrowotnej u doświadczonej pielęgniarki z konsultacją i kwalifikacją lekarza, czy skorzystałby Pan z usług swojej koleżanki/kolegi z pracy?
  • Świadomy umiejętności lekarzy, pielęgniarek i farmaceutów zdecydowanie wybrałbym zawsze zakład podstawowej opieki medycznej. Wszystkie szczepienia, jakim się poddaję wykonuję zawsze u pielęgniarki, po konsultacji z lekarzem pierwszego kontaktu.
  • Wiceminister Marcin Czech proponuje szkolenia dla Państwa grupy zawodowej. Co wg Pana powinno ono obejmować? Czy taka ewentualność wystarczy do bezpiecznego prowadzenia przez farmaceutów świadczeń w postaci sczepień ochronnych ?
  • Szczerze mówiąc zupełnie nie mam pojęcia, co powinien obejmować taki kurs. Zapewne techniki wykonywania iniekcji, czy ewentualne powikłania i pomoc w przypadku ich wystąpienia. Nie mam też pewności, czy taki kurs w dużej mierze teoretyczny zapewni bezpieczeństwo pacjenta. Jest to duży znak zapytania, myślę dla każdego, kto nad tym problemem się zastanowi.
  • Pielęgniarki nabywają uprawnienia do wykonywania szczepień ochronnych w drodze realizacji studiów i ukończenia dodatkowych form doskonalenia zawodowego, tj. kursów specjalistycznych, których koszt większość pielęgniarek pokrywała z własnego budżetu i wykonywała w czasie prywatnym. Cena takiego kształcenia podyplomowego wynosi około 1800zł/os. Czy jest Pan w stanie zapłacić za uprawnienia do udzielania szczepień z własnych funduszy?
  • Obecna sytuacja finansowa pozwoliła by mi na pokrycie takiego kosztu, jednak nie widzę takiej możliwości, by to farmaceuci mieli płacić za taki kurs. Skoro MZ zamierza wprowadzić takie uprawnienie dla farmaceutów, to powinno też zagwarantować przygotowanie teoretyczne i praktyczne.
  • Jeśli uważa Pan, ze finansowanie takich uprawnień należy pokryć z budżetu państwa, to czy nie rozsądniej byłoby dla polskiej polityki i sytuacji ekonomiczniej na rynku zdrowia, aby szczepienia zostały w grupie wykwalifikowanych i uprawnianych do tego pielęgniarek i położnych?
  • Oczywiście takie dofinansowanie ze strony budżetu państwa znacznie ingerowałoby w sytuację ekonomiczną Polski. Z tego względu należy rozważyć jakie państwo poniesie koszty, a co zyska. Moim zdaniem koszty przewyższą korzyści, bowiem nie ulegną skróceniu kolejki do lekarzy, a w państwie nie brakuje osób uprawnionych do wykonywania szczepień.
  • Czy w Pana miejscu pracy obserwuje Pan duży popyt? Jak długie są kolejki?
  • Kolejki w aptekach mojej sieci są znaczne i szczerze mówiąc nie widzę na chwilę obecną czasu dla farmaceuty na wykonywanie szczepień. Praca farmaceuty to też nie tylko obsługa pacjenta za pierwszym stołem, ale również ogrom dokumentacji, na którą należy poświęcać sporo czasu każdego dnia.
  • Czyli rozumiem, że podczas dyżuru w aptece nie dysponuje Pan czasem, aby udzielać dodatkowych świadczeń – szczepień ochronnych?
  • Zdecydowanie nie. Podczas dyżuru z reguły w aptece przebywa jeden farmaceuta, który cały swój czas musi poświęcić na obsługę pacjenta za pierwszym stołem.
  • Skoro jesteśmy przy kosztach, to aż prosi się wspomnieć o wygospodarowaniu i wyposażeniu pomieszczeń do udzielania świadczeń oraz zatrudnieniu dodatkowego personelu, a także kosztach utylizacji odpadów medycznych o kodzie 180103? Czy te wydatki nie przemawiają za tym, ze jest to tzw. koszt zbędny, skoro posiadamy pielęgniarki, które już są przygotowane do tej funkcji?
  • O powyższych utrudnieniach wspominałem już we wcześniejszej wypowiedzi. W mojej aptece nie widzę możliwości wygospodarowania miejsca na oddzielne pomieszczenie, jako gabinetu szczepień. Myślę, że przy obecnie ogromnym asortymencie preparatów farmaceutycznych i kosmetycznych w aptekach brakuje miejsca na zwykłe magazyny, a co dopiero wydzielenie miejsca, które spełniałoby warunki gabinetu szczepień. Koszty prowadzenia apteki są na tyle duże, że dokładanie kolejnych związanych np. z utylizacją odpadów medycznych będą odczuwalne przez właścicieli aptek.
  • Zatem opinia ZZPF, twierdząca, że opieka farmaceutyczna i monitorowanie leczenia farmakologicznego zmniejsza koszty leczenia poprzez świadczenie usług przez farmaceutów jest błędna, prawda?
  • W zaistniałej sytuacji opinia ta jest faktycznie błędna. Dodatkowe uzasadnienie myślę, że nie jest tu konieczne.
  • Nie jest konieczne, dziękuję. Natomiast, jeśli byłoby taniej, czy to wystarczający argument, by wprowadzić takie zmiany? Jak pan uważa?
  • Najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo pacjenta. Argumenty finansowe nawet gdyby były istotne, nie powinny odgrywać znaczenia, gdy w grę wchodzi życie i zdrowie człowieka.
  • Zastanawiam mnie więc, czy w wyniku dodatkowych kosztów poniesionych na przeszkolenie personelu, przygotowania zaplecza technicznego i rzeczowego oraz utylizacje odpadów, czy nie należy obawiać się wzrostu ceny leków i nieuczciwej konkurencji ?
  • Każdy poniesiony koszt musi zostać wyrównany. Podwyżka cen leków jest bardzo możliwa.
  • Osobiście uważam, że niestety pojawiła by się jakaś „rekompensata” dla punktów aptecznych na wyrównanie kosztów takich działań.
  • Jakie istnieją wg Pana dodatkowe bariery utrudniające wdrożenia takiego rozwiązania, jakim jest udział farmaceutów w procesie immunizacji społeczeństwa przez wykonywanie szczepień w postaci iniekcji?
  • Myślę, że może ulec zmniejszeniu zainteresowanie podjęciem studiowania kierunku farmacji. Nie wszyscy są odporni na widok krwi, czy ingerencję w ciało człowieka. Młoda osoba decydująca się na wybór zawodu może zrezygnować z wyboru farmacji z obawy o konieczność wykonywania szczepień.
  • Jesteśmy pracownikami Ochrony Zdrowia. Zarówno dla Pana, jak i dla mnie najważniejsze jest dobro pacjenta. Czy naśladowanie polityki brytyjskiej jest bezpieczne i ma szansę sprawdzić się wśród społeczeństwa polskiego?
  • Nie mamy pewności z jaką wiedzą i umiejętnościami mieliby farmaceuci ukończyć kurs wykonywania iniekcji, więc o bezpieczeństwie trudno jest mi się wypowiedzieć. Osobiście uważam, że bezpieczniej na pewno z wykonywaniem szczepień radzą sobie pielęgniarki i może nie warto sprawdzać innego rozwiązania.
  • Pracował Pan w różnych punktach aptecznych, miał pan praktyki w różnych placówkach. Proszę mi powiedzieć, czy w polskiej aptece jest możliwe stworzenie tzw. consultationarea, na wzór brytyjski? Zaznaczę, że pomieszczenie takie, przeznaczone do poufnej konsultacji musi zapewniać intymność, musi też zezwalać na spokojną konsultacje farmaceuty z pacjentem, bez zakłócania ciszy odgłosami z zewnątrz i bez ryzyka, że osoby z poza pomieszczeniem będą słyszały rozmowę.
  • Póki co, w Polsce apteki nie są do tego przystosowane. Tak jak wcześniej wspomniałem apteki mają problem z magazynowaniem leków. Wydzielenie kolejnego zupełnie niezależnego pomieszczenia wydaje się wręcz niemożliwe.
  • Czyli możemy rozumieć, że pomysł aby polskie aptekarstwo goniło brytyjskie jest słuszny? Czy można tamten mechanizm i społeczeństwo porównać z polskim? I jak Pan porówna swą profesję z aptekarstwem w UK?
  • Nie miałem okazji pracować w aptece w UK, więc nie mogę porównywać obydwu profesji. Mogę jedynie posłużyć się opinią farmaceutki z mojego kierunku studiów, która obecnie pracuje w aptece na terenie UK. Twierdzi ona, iż w polskiej farmacji jeszcze wiele musi się zmienić, by doścignąć standardy brytyjskie pozwalające na stworzenie modelu kompleksowej obsługi pacjenta uwzględniającego również wykonywanie szczepień.
  • Powszechnie wiadomo, że sytuacja aptekarstwa polskiego i brytyjskiego oraz mentalność tych narodowości jest inna, tam kształcenie na poziomie techników farmacji nie przeszło, u nas natomiast jest więcej techników farmacji w każdej aptece niż magistrów. Czy się Pan z tym zgadza? I jak Pan uważa do kogo miałby należeć ewentualny obowiązek udzielania szczepień?
  • Zgadza się – w każdej aptece w Polsce zatrudnionych jest dwa razy więcej techników niż magistrów farmacji. Powód jest oczywisty – kwestia finansowa. Jeśli chodzi o to, kto ewentualnie miałby wykonywać szczepienia w aptece to myślę że nie ma znaczenia, czy byłby to technik, czy magister. Żaden z nich nie posiada odpowiednich kwalifikacji i umiejętności. Jeśli w ten sam sposób zostaliby przeszkoleni i jedni i drudzy, to nie sądzę, by technik gorzej rokowałby, jeśli chodzi o bezpieczeństwo wykonywania szczepień.
  • Skoro Wam farmaceutom proponują wejść w nasze kompetencje, zezwalając po przeszkoleniu na wykonywanie szczepień w wybranym zakresie, to czy nam pielęgniarkom nie należy się udział w opiece nad pacjentem w pokoju konsultacyjnym w aptece?
  • Uważam, że każdy z naszych zawodów nie powinien ingerować w drugi. Każdy zawód uczy innych umiejętności, których nie zastąpi przypadkowa osoba. Ucierpieć na tym może przede wszystkim pacjent.
  • W myśl wyżej wyrażonej przeze mnie konstatacji, uważam że jesteśmy przygotowaną do tego grupa zawodową, wiec możemy zając się również przeprowadzaniem podstawowych badań tj. pomiar BP, pomiar glikemii, czy cholesterolu, które są Państwu proponowane! Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie?
  • Apteka to nie laboratorium, studia na kierunku farmacja, to nie analityka medyczna. To nie jest i nie powinno znaleźć się w naszych obowiązkach.
  • W naszych obowiązkach jest natomiast wszystko, pielęgniarstwo, czy położnictwo jest wielodyscyplinarne.

Rozszerzenie uprawnień farmaceutów w zakresie przeprowadzania podstawowych badań poziomu BP, glikemii i cholesterolu uważam za zbyteczne, ponieważ my pielęgniarki jesteśmy już wykwalifikowana kadrą, kształcimy się zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia i pod nadzorem Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych, zdobywamy wiedzę i uprawnienia podczas studiów na poziomie licencjackim, magisterskim, w trakcie realizacji specjalizacji w wybranych dziedzinach pielęgniarstwa (co zajmuje łącznie około 7 do 8 lat), a dodatkowo realizujemy szklenia specjalistyczne w zakresie: Leczenia ran, Kompresjoterapia,Edukator w cukrzycy Opieka pielęgniarska nad dzieckiem i młodzieżą z cukrzycą, Opieka pielęgniarka nad kobietą z cukrzycą w okresie okołoporodowym, opieka nad osobą stosującą terapie ciągłego podskórnego wlewu insuliny CPWI, Terapia bólu ostrego, Terapiabóluprzewlekłego, Opieka nad pacjentem ze stomią jelitową, Żywienie dojelitowe i pozajelitowe itd., itd. Czy w związku z w/w nie uważa Pan, ze możemy zając stanowiska w punktach konsultacyjnych w aptece? Czy skorzystanie z naszych usług nie byłoby bezpiecznie i ekonomiczne jednocześnie?

  • Osobiście jestem zawsze pozytywnie nastawiony do wzajemnej współpracy różnych specjalistów, aczkolwiek w aptekach nie widzę miejsca na stworzenie punktu konsultacyjnego z możliwością przeprowadzania badań.
  • Wymieniłam tyko wybrane formy doskonalenia podyplomowego związane tematyczne z obszarem, jaki macie realizować w punkach konsultacyjnych. Jak Pan ocenia nasze przygotowanie do tej roli?
  • Uważam, że Wasze przygotowanie jest wystarczające do tej roli.
  • Uprawnienia, o których wspominałam pielęgniarki pokrywały z własnego budżetu. Czy próba poszerzenia Państwa uprawnień, a odebranie ich pielęgniarkom, to nie forma dyskryminacji naszej grupy zawodowej? Jakie ma Pan spostrzeżenia? Czy to nie objaw braku szacunku do wykształconej grupy zawodowej pielęgniarek ?!
  • Zgadza się. Pokazywanie społeczeństwu, że inne osoby mogą wykonywać to samo, co pielęgniarki może wywołać spadek zainteresowania tym zawodem, a także spadek poszanowania dla zawodu pielęgniarki. Autorytet tego zawodu może zostać znacznie zachwiany.
  • Pragnę zauważyć, że to już ma miejsce. Od dłuższego czasu obserwuje się spadek zainteresowania kształceniem n kierunku pielęgniarstwo i położnictwo, wiec można przypuszczać, że pogłębiłoby to ten problem.

Przyjmując założenie, że magister farmacji chce i może szczepić, to magister pielęgniarstwa, posiadający uprawnienia do ordynowania i wypisywania recept powinien także pracować w pomieszczeniu konsultacyjnym. Prawda? Broniąc swojego stanowiska dodam, że taka pielęgniarka/pielęgniarz jest uprawniony do wystawianie recept w ramach realizacji zleceń lekarskich w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji na leki, z wyłączeniem leków zawierających substancje bardzo silnie działające, środki odurzające i substancje psychotropowe, niezbędne do kontynuacji leczenia, a także wystawianie recept w ramach realizacji zleceń lekarskich w procesie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji na środki spożywcze specjalnego przeznaczenia. Może również samodzielne ordynowanie leków z kategorii OTC. Aby zdobyć takie uprawnienia, oprócz w/w kursu specjalistycznego pielęgniarka musiała ukończyć kurs „Wywiad i badania fizykalne”, nabywając kompetencji do samodzielnego, kompleksowego badania podmiotowego i przedmiotowego pacjenta dorosłego oraz analizy wyników badania w kierunku sformułowania wniosków pozwalających na planowanie i realizowanie opieki pielęgniarskiej. Czy z uwagi na powyższe, my pielęgniarki nie powinnyśmy rościć sobie do tego praw?

  • My jako farmaceuci możemy dokonać wystawienia recepty farmaceutycznej wyłącznie na ratunek życia, a więc w sytuacji duszności, wysokiego RR, czy poziomu cukru we krwi pacjenta. Do wystawienia recept z innych powodów uprawnień nie posiadamy. Zatem obecność w gabinecie pielęgniarki zupełnie znosi konieczność uczestnictwa farmaceuty podczas szczepienia.
  • Jak długo Pan pracuje w zawodzie?
  • W zawodzie pracuję od pięciu lat.
  • Ile razy w swej karierze zawodowej był Pan świadkiem wstrząsu anafilaktycznego?
  • Do tej pory ani razu nie znalazłem się w takiej sytuacji.
  • A teraz przenieśmy realia brytyjskie do Polski. Proszę sobie wyobrazić, że przychodzi pacjent do apteki. Życzy on sobie, aby wykonał Pań świadczenie zdrowotne – podanie szczepionki przeciw grypie w postaci iniekcji. Klient przynosi ze sobą wydrukowany kwestionariusz zdrowotny/medyczny, Pan sprawdza wynik konsultacji online. Przyjmijmy schemat powszechnie stosowany w UK „Online Doctor”, gdzie istniej zgoda na wykonanie szczepienia. Internetowa konsultacji lekarska odbywała się dnia poprzedniego. Jaką ma Pan pewność, że stan zdrowia potencjalnego biorcy szczepionki nie uległ zmianie? Jaką ma Pan pewność, że klient wypełnił właściwie kwestionariusz, a konsultacja online była rzetelna? Czy wykonałby Pan te usługę?
  • Niestety nie miałbym żadnej pewności, co do stanu zdrowia pacjenta ani autentyczności kwestionariusza. Z tego względu wizyta u lekarza jest konieczna na chwilę przed dokonaniem szczepienia. Jest to jedyna sytuacja gwarantująca bezpieczeństwo pacjenta.
  • Podobna sytuacja, ale przychodzi klient ze skierowaniem od lekarza pierwszego kontaktu na wykonanie szczepienia w postaci iniekcji. Przy założeniu, że konsultacja odbyła się wczoraj, może dwa dni temu, czy tez kilka godzin wcześniej, jaką ma Pan pewność, że stan zdrowia pacjenta pozwala na wykonanie szczepienia?
  • I w tej sytuacji pewności nie miałbym żadnej, co do faktycznego stanu zdrowia pacjenta. Uzasadnienie jest to samo co poprzednio.
  • Czyli możemy przyjąć, że wykonanie szczepień jest bezpieczne dla obydwu stron tylko po bezpośrednimi badaniu lekarskim.

Z autopsji wiem, że czeto pacjent nie wie, czy jest na coś uczulony lub nie pamięta na co. Czy nie przeraża Pana taka informacja w odniesieniu do ewentualnego udzielania szczepień społeczeństwu? Zaznaczam, że społeczeństwo polskie jest społeczeństwem starzejącym się!

  • Oczywiście istnieje tu duże ryzyko oceny ewentualnego ryzyka dokonania szczepienia. Farmaceuta nie jest w stanie wykluczyć uczulenia na jakąkolwiek substancję jedynie na podstawie rozmowy z pacjentem.

Stwierdzić więc można, że bezpieczniej jest wykonywać te usługi w miejscu, gdzie jest dostęp do dokumentacji medycznej oraz obecność wykwalifikowanych i doświadczonych osób.

  • Analizując ten temat, znalazłam w Internecie opinie, że profilaktyczne szczepienia np. przeciw grypie są „proste”. Jak Pan, jako farmaceuta odniesie się do tego w mojej opinii nietrafnego podziału? Pan, posiadający ogromna wiedzę w dziedzinie farmacji dokonałby próby podziału szczepionek na produkty lecznicze te proste i nieproste? Czy powikłania dotyczyły by tyko tych drugich, bardziej złożonych?
  • Nie istnieją szczepienia „prostsze” czy „trudniejsze” – każde wymaga obecności fachowca posiadającego wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne. Osobiście w każdym roku korzystam ze szczepienia przeciwko grypie i nigdy nie zaaplikowałbym sobie szczepionki samodzielnie.
  • W razie wystąpienia zdarzeń niepożądanych po wykonanym szczepieniu, kto powinien według Pana ponosić odpowiedzialność? Lekarz z konsultacji online? Pan? Czy odpowiedzialność zbiorowa?
  • Jeśli to farmaceuta wykonywałby szczepienie to i on powinien ponieść, i zapewne poniósłby odpowiedzialność za ewentualne zdarzenia niepożądane. Zawsze ostatnie ogniwo jest najbardziej obciążone winą, bo to ono ma bezpośredni kontakt z pacjentem.
  • Znana jest wszystkim sytuacja grupy zawodowej pielęgniarek i położnych oraz lekarzy na rynku pracy. Czy uważa Pan, że można się doszukiwać w tej polityce sposobu na pokonanie braków kadrowych w ochronie zdrowia? Czy wyrównanie deficytów powinno odbywać się na przekazaniu obowiązków, czy uprawnień z jednej grupy zawodowej, nielicznej, ale uprawnionej i doświadczonej-pielęgniarek, na tę liczniejszą, ale bez uprawnień-farmaceutów?
  • Owszem, można tu doszukiwać się próby radzenia sobie państwa z powszechnym opuszczaniem kraju przez lekarzy i pielęgniarki. Przerzucanie obowiązków na inne grupy zawodowe niestety nie wyrówna deficytu kadrowego, ani nie odbije się korzyścią i zadowoleniem ze strony pacjenta. Żaden zawód nie zastąpi pracy i wiedzy lekarza czy pielęgniarki.
  • Personalnie uważam farmaceutów za bardzo dobrze wyszkolony personel opieki zdrowotnej. Jaka jest Pana opinia o grupie zawodowej pielęgniarek i położnych?
  • Uważam, że wykonują bardzo trudną i odpowiedzialną rolę w służbie zdrowia. Ich zawód wymaga bardzo dużej wiedzy i umiejętności. Niestety uważam, że jest to trochę niedoceniany zawód przez organy państwa i MZ.
  • Czy według Pana starzejące się polskie społeczeństwo nie wymaga większej liczy profesjonalistów na rynku pracy, takich jak pielęgniarki i położne? Czy lepszym rozwiązaniem byłoby, aby rząd zamiast szkolić farmaceutów i dokładać im uprawnień, a co za tym idzie obowiązków, zainwestował w tak potrzebą i wykwalifikowaną już grupę zawodowa pielęgniarek i położnych?
  • Moim zdaniem rynek pracy potrzebuje zarówno licznej grupy pielęgniarek jak i farmaceutów. Obydwie grupy powinny mieć możliwość doszkalania się w swojej dziedzinie, by służyć dobru i bezpieczeństwu obywateli. Każdy powinien zajmować się tym, co robi najlepiej i rozwijać te umiejętności, które wiążą się z danym zawodem. Narzucanie i przejmowanie od innych obowiązków nie rozwija człowieka i nie posłuży dobru społeczeństwu.
  • Dziękuję Panu bardzo w imieniu własnym i całej grupy zawodowej pielęgniarek i położnych za poświęcony czas i możliwość przeprowadzenia wywiadu.
  • Również dziękuję za możliwość przedstawienia opinii ze strony naszej grupy zawodowej.

Bohater wywiadu z uwagi na obecną sytuacje w ochronie zdrowia prosi o anonimowość.

Proszę teraz, po przeczytaniu wywiadu dokonać analizy i odpowiedzieć sobie na pytania:

  • Czy naśladowanie brytyjskiego systemu szczepień, to właściwy sposób na immunizacje społeczeństwa polskiego?
  • Czy pokusisz się na tej podstawie o sformułowanie rozpoznania pielęgniarskiego – diagnozy pielęgniarskiej?

Michalina Stegenta
Członek Stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe

Proszę zostaw odpowiedź

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: