Zatrzymaj się, przygotuj się do świąt

Zatrzymaj się, przygotuj się do świąt

Grudzień to nie tylko okres świąteczny, to także miesiąc podsumowań.
Zadajmy sobie zatem pytania:
Czy mogliśmy zrobić coś inaczej?
Czy nasz niezwykle cenny czas nie został zmarnowany i czy właściwie kierujemy swoje pragnienia ?
I odpowiedzmy sobie na najważniejsze: czy chcemy mieć, czy być ?
Zróbmy rodzinie prezent na święta i bądźmy z nimi, podarujmy im swój czas.
Grafika wykonana za uprzejmością p. Łukasza Wołczyńskiego dla potrzeb SPC

Człowiek jest taką istotą, którą ogarnia lęk przed nieznanym. Boimy się rzeczy, których nie jesteśmy w stanie zrozumieć, opanować. Każdy człowiek ma wątpliwości, obawia się nieznanego. Boi się śmierci.
Pielęgniarki to specyficzna grupa zawodowa. Przez większość swojej kariery zawodowej poznałam wiele z nich. Są to dzielne, mądre, pracowite kobiety i coraz częściej mężczyźni. Za każdą z nich stoi nie jedna dramatyczna historia. Są to historie ich życia.
Ich życie, jak i większości ludzi, nie jest usłane różami. Problemy, z którymi musimy sobie radzić niejednokrotnie załamałyby inne osoby. A pielęgniarki, kobiety które znam, nie poddają się, zawsze walczą. Czasami opadają z sił, ale potrafią się zebrać w sobie i podnieść się mimo chwil zwątpienia, nie uciekają przed problemami, stawiają im czoła.
To do nich najbliżsi dzwonią i proszą o radę i pomoc. Mimo zmęczenia, przepracowania, nie odmawiają pomocy. Zawsze są… i będą, dopóki sił im starczy.
Problemy, które innych załamują niejednokrotnie tak, że nie są w stanie sobie poradzić z nimi, dla większości pielęgniarek, które znam, są to po prostu przeszkody, które należy pokonać.
Aby je pokonać również potrzebują wsparcia, wsparcie niejednokrotnie uzyskuje się od koleżanek po fachu, gdyż problemy, z którymi muszą się zmierzyć dla najbliższych są zbyt trudne. To jest życie, życie każdego z nas. Mimo nieznanego, robimy głęboki wdech i wiemy że musimy działać „bo jak nie my to kto?”. Tak takie właśnie są pielęgniarki, które poznałam w swoim życiu.
Ale musimy pamiętać, że każda z nas jest tylko człowiekiem i tych sił może nam zabraknąć i mamy do tego prawo.

Nie jesteśmy robotami, mamy uczucia.
Uczucia, których nie możemy w pracy pokazać, musimy być profesjonalistami.
Ale, czy to oznacza, że nie czujemy?
Że nie boli nas, gdy ktoś na naszym dyżurze odchodzi, mimo kilkunastogodzinnej walki o życie tej osoby?
Gdy wychodzimy z pracy to zapominamy?
Nie myślimy o tym, co mogłam jeszcze zrobić, żeby pomóc?

Oczywiście, że czujemy. Boli nas gdy ktoś odchodzi.
I nie zapominamy, gdzieś w zakamarkach naszej pamięci zawsze te wspomnienia zostają.
Ale zakładamy maskę, której w pewnym momencie nie zdejmujemy. Wrasta w nas, staje się nami. I w pewnym momencie coś, co dla większości ludzi jest straszne, dla nas staje się normą… czy tak powinno być?
Nie.

Każda z nas ma prawo i powinna umieć wyrażać uczucia. Nie jesteśmy robotami… Większość z nas zaczyna bać się uczuć. Bo jeśli wszystkie skrywane za naszą maską uczucia się ukażą i okaże się, że są one bardzo bolesne, to czy będziemy w stanie sobie z nimi poradzić?
Czy uciekając w wir pracy nie próbujemy zapomnieć?
Czy nie zaczynamy bać się relacji międzyludzkich?
Wpadamy w wir pracy, jeden etat to za mało, bierzemy więcej i więcej.
Niektórzy z nas pracują nawet po około 400 godzin miesięcznie…
Mówimy, że potrzebujemy pieniędzy na remont, na wczasy, na kredyt… , tak każdy z nas ma zobowiązania.
Ale czy nie jest to tak naprawdę ucieczka przed uczuciami które mogą nas dopaść ?
Nasze rodziny przede wszystkim potrzebują nas, nie prezentów.

Czy jesteśmy szczęśliwi?
Zastanówmy się, czy nasze relacje rodzinne nie psują się przez ilość pracy, jaką bierzemy na siebie.
Pamiętajmy jesteśmy tylko ludźmi.
Mamy prawo być zmęczone.
Mamy prawo bać się nieznanego.
Nie musimy nosić maski.
Teraz jest dobry czas, aby każdy z nas zastanowił się, czy warto tracić zdrowie i życie, gonić za czymś czego i tak nie weźmiemy ze sobą do grobu.

Doceńmy to co mamy.
Jest nas coraz mniej, szanujmy się i swoje zdrowie!

I jako grupa zawodowa wspierajmy się, bo to bardzo ważne.
Nie ważne, czy to młoda pielęgniarka, czy z ogromnym stażem, czy po studiach czy bez, najważniejsze to szacunek, szacunek do drugiego człowieka.
Traktujmy ludzi tak, jak sami byśmy chcieli, żeby nas traktowali.
Wierzę w pielęgniarki, bo poznałam same fantastyczne osoby w swojej karierze zawodowej. Każda z nas ma gorsze momenty, ale kto takich nie ma?

Nie bójmy się nieznanego, wspierajmy się i dzielmy się wiedzą.

Proszę zostaw odpowiedź

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: