Szacunek do pracownika czy własne ego. Co jest ważniejsze ? Historia Pielęgniarek z Turku

Szacunek do pracownika czy własne ego. Co jest ważniejsze ? Historia Pielęgniarek z Turku

Mała miejscowość, Szpital Powiatowy.

Blok Operacyjny na dzień dzisiejszy pracuje w bardzo okrojonym składzie.

11 z 19 zatrudnionych pielęgniarek operacyjnych i 6 z 11 anestezjologicznych przebywa na zwolnieniach lekarskich.

W czerwcu tego roku personel Bloku Operacyjnego dwukrotnie wystąpił pisemnie do dyrektora szpitala, przedstawiając złe warunki pracy panujące w ich miejscu pracy. Brak wyciągów gazów w miejscach, w których dezynfekuje i myje się narzędzia po operacjach (szpital nie posiada centralnej sterylizatorni), wskazywał na zagrożenia związane z ciągłym wdychaniem oparów środków dezynfekcyjnych oraz na chroniczne, narastające przemęczenie pracowników. Pielęgniarki postulowały również o podwyżki niskich pensji.

Dyrekcja odpowiedziała tylko na jedno pismo, w którym zawarła informację, iż nie może podwyższyć wynagrodzeń pielęgniarkom wyłącznie tym zatrudnionym na Bloku Operacyjnym, ponieważ miałoby to znamiona nierównego traktowania wobec innych pracowników. Natomiast obietnicę utworzenia centralnej sterylizatorni, a właściwie umieszczenie jej w planie finansowym szpitala, zainteresowani otrzymali ustnie.

Szpital w Turku ma kilkunastoletni Blok Operacyjny, bardzo dobrze wyposażony, wybudowany ze środków unijnych. Wykonuje się tu planowe zabiegi ortopedyczne między innymi protezy kolan i bioder, czyli zabiegi, na które pacjenci czekają po kilka lat.

Zabiegi tam wykonywane zostały bardzo dobrze zakontraktowane przez NFZ. Chirurgia ogólna, to właściwie planowa chirurgia onkologiczna, zajmująca się głównie nowotworami jelita grubego (operatorzy przyjeżdżają z Łodzi).

Ginekologia zajmuje się wszystkim, co jest konieczne do ratowania zdrowia i życia kobiet, a położnictwo i sala cięć cesarskich wita na świecie nowych Polaków.

Obecnie, mimo braku personelu Blok Operacyjny wykonuje większość planowych zabiegów.

Pod koniec sierpnia dyrektor szpitala zaproponował pielęgniarkom 100 zł podwyżki (w czerwcu, w piśmie wystosowanym do dyrekcji pielęgniarki postulowały o 1000 zł), aby wróciły do pracy od 01.09. i nie przebierając w słowach dał do zrozumienia, że to jest jego ostateczna decyzja. Więcej rozmawiać nie ma zamiaru, bo twierdzi, że nie ma z kim. Może zatem porozmawia z prawnikiem wynajętym przez personel? A może prawnik z Izb Pielęgniarskich włączy się do pomocy ?

(Z powodów formalno-prawnych, część tekstu została usunięta)

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych został przez pielęgniarki powiadomiony o sytuacji, jednak zawiódł na całej linii…

W ostatnim czasie 8 pielęgniarek uzyskało tytuł specjalisty. Trzy dostały 70 zł do podstawy, pięć nie. A jeszcze niedawno na piśmie, dyrektor podkreślał ważność równego traktowania pracowników…

Dyrektor nawet nie ukrywa, że te pielęgniarki, które natychmiast wrócą do pracy dostaną jakąś gratyfikację pieniężną. O poprawie warunków szkodliwych nawet nie wspomina. Za stówę do podstawy chce kupić milczenie i zdrowie…

Złe zarządzanie, złe traktowanie personelu, balon próżności z napompowanym do granic możliwości ego są przyczyną zwolnień.

Warunki szkodliwe. Przemęczenie. Praca ludzi, wydolność wyśrubowana do granic możliwości, bez czasu na posiłki, przeganianie z sali na salę, atmosfera strachu.

To klimat stworzony przez dyrekcję szpitala w Turku.

Zwolnienia lekarskie to nie jest protest, to choroby ludzi, za przyczyny których odpowiedzialny jest pracodawca. Pracodawca nie zdający sobie sprawy, że z bloku operacyjnego można przesunąć kogoś awaryjnie na oddział wewnętrzny, ale w druga stronę to niemożliwe. 

Odpowiedzialność za personel, to również odpowiedzialność wobec pacjentów.  

A także wobec całego społeczeństwa.

Życzymy zdrowia naszym Koleżankom ze szpitala powiatowego w Turku.

Mocno trzymamy kciuki. 

Dyrektorem się bywa. Pielęgniarką się jest.

Monika Drobińska – członek

Stowarzyszenie Pielęgniarki Cyfrowe

P.S.

Rozmowa telefoniczna z Dyrekcją i Pielęgniarką Naczelną dziś była niemożliwa. 

Telefon milczał, albo był zajęty… Nie, to nie.

Proszę zostaw odpowiedź

2 komentarze do wpisu „Szacunek do pracownika czy własne ego. Co jest ważniejsze ? Historia Pielęgniarek z Turku

  1. Drogie Koleżanki!
    Niesprawne odciagi gazów anestetycznych czy innych substancji to standard,zwlaszcza w malych szpitalach powiatowych.W moim przez lata był takowy niesprawny i nikt się tym nie martwil-nie było nigdy pieniędzy na naprawy.Dziś mam uszkodzone płuca i nawet nie mogę iść do sądu, bo szpital już nie istnieje.Pamiętajcie! Takie rzeczy zawsze się zamiata pod dywan-dlatego piszcie pisma-nic ustnie.A jak zachorujecie,to Was zwolnia,bo nagle okaże się, że jesteście złymi pracownikami,choć przez 15 lat byliście stawiani za wzór przez to samo kierownictwo.Może za 30 lat w naszym kraju nastąpi ucywilizowanie warunków pracy.Pilnujcie swojego zdrowia-nie jest mniej cenne niz to pacjentów. Pozdrawiam!

  2. Takich szpitali jak ten pewnie są setki… Traktowanie pielęgniarek jak niewolników poprostu… Praca w szkodliwych oparach po czasie da o sobie znać w postaci nowotworów. Nie wspomnę o t. Ze te pielęgniarki wykonują swoją pracę i Jeszce pracę technika sterylizacji… Ciekawa jestem czy mają te obowiązki wpisane w umowie. Te absurdy w Polsce porażaja. Za granica gdzie pracuje jest osobny personal do sterylizacji i pielęgniarki w ogóle nie zajmują się brudnymi narzędziami. Za pracę w warunkach szkodliwych płacone są dodatkowe pieniądze. Nie ma nawet mowy że młode kobiety będą narażać zdrowie w tej pracy. Jest tyle innych i przyjemniejszych zawodow i myślę że pan dyrektor się niebawem o tym przekona.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: