fbpx

Porozumienie lekarzy – rezydentów z Ministerstwem Zdrowia

Porozumienie Rezydentów z MZ od kuchni. Tekst publikujemy za zgodą p. Moniki Drobińskiej – za zgodą autora.

Za zgodą autora, udostępniam na swoim profilu poniższy tekst. Tekst, który w czasie hejtu na rezydentów i podpisane przez nich porozumienie z rządem , pozwala nabrać nie tylko dystansu, ale przede wszystkim wymaga odpowiedzi na pytanie:

” Dlaczego owo porozumienie jest takie a nie inne ” .

Nigdy nie ukrywałam, że jestem zwolennikiem wspólnego celu i wspólnych dróg do jego osiągnięcia.
Mam nadzieję, że współpraca pomiędzy wszystkimi zawodami medycznymi będzie się rozwijała, a w przypadku pielęgniarek nie będzie stopowana przez ZZPiP.
W poniższym tekście jest bardzo ważne zdanie. Co byłoby, gdyby pielęgniarki i ratownicy czynnie przyłączyli się do głodowego protestu rezydentów.
Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem koleżanki pielęgniarki.
Czas zastanowić się, czy nadal ufać naszym związkom czy może poszukać alternatywy.
Moim zdaniem taką alternatywą są Pielęgniarki Cyfrowe.

Hejt jak Dżej Bi biorę na siebie:)

______________________________________________________________________________________________________

Dżej Bi
11 lutego o 19:12
CAŁA PRAWDA, OD KUCHNI I Z SALONÓW. ZE SZCZEGÓLNĄ DEDYKACJĄ DLA HEJTERÓW 🙂
Po dwóch i pół roku naszych działań doszło do porozumienia z rządem. Porozumienia trudnego, podpisywanego drżącą ręką, w pewnym sensie bez emocji, z pustką emocjonalną, ale zdecydowanie nie zgniłego. Porozumienie między środowiskiem lekarskim a MZ (Rządem), które otwiera drogę do prawdziwych reform, zmian i budów. Chyba po raz pierwszy w historii. Postaram się Wam w tym poście udowodnić, że to porozumienie jest sukcesem. Mimo nie osiągnięcia dwóch i trzech średnich krajowych oraz 6,8% PKB w trzy lata – jest to prawdziwy sukces.
10 lat marazmu, pensje najniższe od dekady, 4.4% PKB na zdrowie bez perspektywy poprawy, zapaść kadrowa, brak zaufania pacjenta do lekarza (30% zaufania, najgorzej w UE), kłótnie rządzących z lekarzami przez szkło telewizora, brak świadomości lekarzy i wszystkich profesjonalistów medycznych co do swoich swoich praw, zepsucie i wypalenie w zawodzie, brak nadziei na zmiany, marginalizacja ochrony zdrowia, kolesiostwo i kumoterstwo, brak znajomości podstawowych zasad rządzących ochroną zdrowia, brak wiedzy opinii publicznej o systemie, problemach, mechanizmach i nieznajomość słowa rezydent – z takiego obrazu startowaliśmy. Czy jesteśmy teraz w innym, skokowo lepszym świecie medycznym? Nie. Nie jesteśmy. Ale mamy szansę być – i my będziemy partycypować w jego tworzeniu. Osiągnęliśmy początkowo to:
– nakłady na ochronę zdrowia – start z 4.4% PKB, w tym roku będzie 4.78% PKB (8 mld zł więcej) z perspektywą dojścia do 6% – pierwszy raz w historii ustawowo
– pensja rezydenta: w trakcie protestu wzrosła z minimum 3200 zł brutto do minimum 4000 zł brutto i maksimum 3700 zł brutto do maksimum 6000 zł brutto
– mediana pensji specjalistów w Polsce wynosiła 5000 zł brutto (50% lekarzy zarabiało mniej !) – teraz, przynajmniej z założenia żaden specjalista nie będzie zarabiał mniej niż 6750 zł brutto podstawy (kto wybierze inne źródło zarobków mniemam, ze wynegocjuje lepsze warunki)
– zaufanie społeczne do lekarzy – wyjściowo 30%, po głodówce popierało nas (nie ma jeszcze dokładnych badań, ale pośrednio można wnioskować) 63% obywateli, a w trakcie akcji opt-out 81% (CBOS) wymagało od Rządu rozwiązania problemu ochrony zdrowia (!)
– słowo „rezydent” stało się najpopularniejszym słowem roku 2017 wg internautów
– zapowiedź realnej, rzetelnej reformy kształcenia podyplomowego, którą będziemy kierować
– uregulowanie kwestii dyżurów medycznych
– lekarz funkcjonariuszem publicznym
– już niedługo koniec konieczności pisania refundacji na recepcie (odwieczny postulat)
– za 10 lat ma zniknąć opt-out (!), a już dzięki akcji lekarze poczuli, że można żyć inaczej
– wypromowanie słowa: „jakość w ochronie zdrowia” – nie zdajecie sobie sprawy jakie to ważne, że zaczyna się o tym mówić
– realna wizja informatyzacji systemu (mimo groźby zwrotu 500 mln zł do UE w związku z niewywiązaniem się z terminów; jednogłośnie zażądaliśmy postawienia wszystkich kart na informatyzację)
– dodatkowe 6 dni płatnego urlopu na szkolenie
– umówienie punktu kontrolnego za dwa lata, w którym ocenimy, czy wszystko idzie tak jak trzeba oraz na ile można sobie jeszcze pozwolić – kiedy 6.8% PKB i jaki wzrost wynagrodzeń.
MAŁO??????
To teraz patrzcie:
1. Wszystkie te rzeczy wygrała grupa ideowców, ludzi, którzy nie godzą się na bylejakość, syf i zapaść, nonkonformistów, doświadczonych życiowo pozytywnych oszołomów. Zaczęło się od spotkań i płaczu jak to nam źle i że trzeba coś zrobić. Powołaliśmy na nowo PR, Prezydium – Damian Patecki, Krzysztof Henryk Hałabus, Michał Bulsa, Łukasz Jankowski i ja. Zaczęliśmy rysować plany i działać. I machina ruszyła.
2. Dołączyło do nas w trakcie działania trochę osób – łącznie ściśle współpracujemy i współtworzymy różnego rodzaju sztaby w PR (zarząd, media, social media, pijar, strategia, grafika, szkolenia, HR, itp.) jako 180 osób. Jest to 1% rezydentów !!!!!! WIELKIE DLA WAS DZIĘKI!
3. Nie zarabiamy i nie zarobiliśmy na tym ani złotówki, większość z nas bezpośrednio dołożyła do interesu sporo, nie mówiąc o nie braniu dyżurów, dorabianiu gdzieś tam – realna utrata dochodu (podczas gdy HEJTERZY brali dyżury w NPLach i innych w momencie akcji 1lekarz1etat biorąc lepsze stawki i PSUJĄC RYNEK oraz wydźwięk akcji) była zatem spora. Nie spaliśmy po nocach, nasze żony/mężowie, dzieci, partnerki/partnerzy, rodziny, znajomi momentami płakali z bezsilności, chcieli nam pomóc, odciążyć.
4. Negocjowała grupka osób, główny negocjator to ja i Łukasz Jankowski Całe prezydium obserwatorzy- szkoliliśmy się na ten cel. I zagrało jak w zegarku, nasz team to była maszyneria. NIeustępliwi, przygotowani, merytoryczni, wyedukowani, twardzi. Dziękuję szczególnie Łukaszowi, z którym aż niebezpiecznie bardzo się rozumiemy. Dopełnialiśmy się idealnie. Były momenty nacisków, kryzysu, zastraszania, nocnych rozmów, wiecznego niewyspania. Przy tym wszystkim pracowaliśmy, dyżurowaliśmy, robiliśmy doktoraty. Momentami rzygaliśmy ze zmęczenia. Myślicie, że spotkań było tyle ile oficjalnie się o tym dowiedzieliście ?? (niestety o większości nie wiedział nikt poza negocjatorami, tak to zawsze działa – nie mówiąc już o spotkaniach z ekspertami !! wtedy mnóżcie razy 100 !!) To przemnóżcie to razy 20. Tak to działa. Lobbowanie w naszej sprawie to jeden z filarów sukcesu. My to wszystko WYPRACOWALIŚMY. To nie spadło z nieba.
5. Non stop media – to była i jest nasza siła. Dobrze przemyślana strategia, embargo na samowolkę, pełna mobilizacja, kontrola przekazu i cel ! Cały czas na samym końcu drogi – CEL. ALE media to potworny stres i to konieczność ciągłęgo pilnowania się ! Dziękuję wszystkim mediom w Polsce (poza ściśle prawicowymi i niestety w dużej części TVP…. – choć bardzo się poprawili w pewnym momencie) – uważam, ze media spełniły swego rodzaju misję społeczną nagłaśniając naszą sprawę.
6. Wszystkie sztaby w pełnej gotowości – wielka praca tych 180 osób. Jeszcze raz dzięki ! Przypominam 1% rezydentów ogarnęło temat.
7. Finalna akcja – 5 tyś wypowiedzianych opt – outów (czyli ilu lekarzy się zaangażowało 10-20% ?).
Myślę, że 50% lekarzy siedziało w necie i klikało myśląc, że to jest jego wkład w działalność PR. Kolejne 30% biegało dalej z dyżuru na dyżur. Ponoć 20% lekarzy nie słyszało o Porozumieniu Rezydentów (badanie ankietowe konsylium; wstyd……)
Podsumowując – 1% REZYDENTÓW, którym udało się przekonać do czynnego włączenia się w akcję kolejnych 20-30% rezydentów i 10-15% specjalistów dokonało rzeczy iście kosmicznej. Nie mówię tu o treści samego porozumienia (choć również), ale przede wszystkim zmieniło myślenie polaków, polityków. Doprowadziło do momentu, że PREMIER RP w EXPOSE NA PIERWSZYM MIEJSCU WYMIENIA OCHRONĘ ZDROWIA (!), gdzie już dziś powstają zespoły ekspertów do analizy systemu, gdzie rzeczywiście jest klimat na reformę.
My daliśmy z siebie wszystko. Poświęciliśmy 100% czasu na WALKĘ O IDEE. Otworzyliśmy drzwi do realnych zmian. Mówię to całkiem poważnie. Teraz musimy działać wspólnie. Musimy kontynuować misję uświadamiania opinii publicznej, trzymać rękę na pulsie, ROZMAWIAĆ Z POLITYKAMI – róbcie to lokalnie! Umawiajcie się, rozwiązujcie problemy! Jest ku temu klimat!
.
Jako główny negocjator i (podobno) twarz tego protestu wszelkie hejty biorę na siebie.
Bo z tego miejsca chciałbym NAJSERDECZNIEJ PODZIĘKOWAĆ wszystkim mega gigantom z PR ! Zarządowi, wszystkim grupom bojowym (przepraszam, że nie wymienię, ale nie chcę nikogo pominąć, WY WIECIE, że to o Was!) i współpracownikom. Dziękuję Wam – stworzyliśmy strukturę bez struktury, która dokonała rzeczy epokowej.
Wiecie jak starsi specjaliści na jednym ze zjazdów nazwali całą aurę PR? „Polski system ochrony zdrowia istniał przed głodówką, a po niej to już będzie inna epoka”. To oddaje chyba najlepiej istotę naszej działalności.
Chcecie 6.8% PKB i 2 i 3 średnich krajowych?? To:
1. Zapisujcie się do OZZL – realna siła to > 70% uzwiązkowienia (szkoda Wam 40 zł!?) – działając w oddziałach terenowych realnie kształtujecie prawo i rynek pracy w swoim miejscu !
2. Popierajcie wszystkich, których znacie z PR w dalszych wyborach do IZB (na samorząd i tak płacicie! A jest bardzo dużo do zrobienia – znając ludzi, którzy działali w PR mając możliwości i fundusze Izb Lekarskich do tych 6.8% doprowadzimy!)
3. Bądźcie empatycznymi, stawiającymi na jakość lekarzami ! Pacjent musi nam ufać, a my musimy oczyścić nasze środowisko z czarnych owiec
4. Dbajcie o siebie, prawo pracy, etykę zawodu – mamy już sztab 80 prawników, którzy będą nam pomagać i „wjeżdżać” tam gdzie jest problem – akcja Prawnicy dla Medyków zaczyna się rozkręcać
5. Dbajcie o dobre relacje z innymi zawodami (mimo hejtu, że nic im „nie załatwiliśmy” – de facto załatwiliśmy REALNE możliwości negocjacji swoich warunków pracy – KAŻDY zawód może się zgłosić do MZ, a Minister ZOBOWIĄZAŁ się, że takie rozmowy przeprowadzi do końca 2018 r – UŚWIADAMIAJCIE swoich kolegów z innych zawodów – niech walczą o siebie. My prosiliśmy kilkukrotnie – gdyby pielęgniarki i ratownicy realnie włączyli się w nasz protest już dziś byłoby 6.8%. Hejtują jak widzę Ci, którzy stoją na czele swoich związków i są w niemocy, wypalili się, nie umieli prowadzić dialogu i poddać się nowoczesności naszej akcji)
6. Trzymajcie rękę na pulsie – nie zgadzajcie się na warunki pracy poniżej godności. Jeżeli zapala się Wam lampka, że coś jest nie tak – zatrzymajcie się, przemyślcie to gdzie i jak pracujecie i czy realizujecie swoją misję zawodową.
To dopiero początek ! Będziecie informowani na bieżąco jakie zadania przed nami. Bądźcie czujni i interesujcie się tym co się dzieje wokół Was, szczególnie jeśli dotyczy to Was. Planujemy stworzyć także poradnik dotyczący treści porozumienia – być może są jakieś problematyczne rzeczy (np. już zgłosili się neonatolodzy, którzy de facto muszą dyżurować w innych miejscach, bo brakuje ludzi i jest to potrzebne „systemowo” – postaramy się tutaj pomóc i porozmawiać z Ministrem. Nowi rezydenci „nie stracą” pensji, itp.), które trzeba wyjaśnić lub obgadać na szczeblu centralnym.
Dajmy jednak wszystkim, którzy o nas walczyli przynajmniej dwa tygodnie urlopu – jesteśmy potwornie zmęczeni.
No i tak – w tym tekście był też mały prztyczek dla tych wszystkich, którzy nie zrobili nic. A jeszcze marudzą. Mam nadzieję, że się poprawicie.
Osobiście – dziękuję za zaufanie. Otrzymałem mnóstwo gratulacji i podziękowań, często anonimowych. To ja dziękuję wszystkim, którzy zmienili bieg historii i odmienili oblicze polskiej ochrony zdrowia. De facto poza internetowym hejtem na żywo nie spotkałem się z ani jednym zarzutem, wręcz odwrotnie. Mam nadzieję, że to oznacza docenienie pracy tych wszystkich pozytywnych świrów, którzy stali na czele naszego ruchu.
Pamiętajcie, że polityka, negocjacje i rozmowy na szczeblu rządzą się innymi prawami. Kto negocjował z kimkolwiek wie jaki to kawałek chleba. Wygraliśmy maximum tego co się dało mając takie karty w ręku jakie mieliśmy.
To sukces, który dopiero będziemy konsumować. To przede wszystkim otwarte drzwi do reform, które (wierzę w to!) sprawią, ze nasza medycyna będzie wzorem.

Pozdrawiam !

J

P.S. Może najważniejsze – na tym proteście nie ucierpiał ŻADEN pacjent! A zyskają wszyscy!
P.S.2 To chyba najbardziej łopatologiczny post jaki napisałem 😉

Proszę zostaw odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: